Halo, halo, mamy Problem. Chyba nie ważę się na śmiałe stwierdzenie bez pokrycia, jeśli powiem, że polskie firmy przegrywają z zagraniczną konkurencją i jej nieporównywalnie większym kapitałem? Albo wyrastają na tak silną konkurencją, że kończą karierę polskiego kapitału przejęciem przez ten zachodni. Mali przedsiębiorcy przegrywają z sieciówkami. Co sprawia, że kapitalizm zamiast generować lokalnie prawdziwe zyski, w tak wielu przypadkach kończy się wprowadzeniem kilku nowych miejsc pracy za najniższą krajową kosztem wyprodukowania a następnie transferu kapitału za granicę? I do efektywnego wzbogacenia dochodzi wciąż nie tu gdzie byśmy chcieli… Kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Gdzieś jakbym słyszała że

Czytaj dalej