1. TABLICA SZCZĘŚCIA W 1988 roku po raz pierwszy znalazłam się za żelazną kurtyną. Wielkie to było przeżycie i pomimo, że byłam małym dzieciakiem mam sporo wspomnień z tego wyjazdu. Jedno wymiata, a emocje są żywe do dziś. Jeden z tureckich imigrantów zabrał wszystkie dzieciaki z hotelu robotniczego w którym mieszkaliśmy na lody. Poszliśmy wielką grupą do pobliskiego sklepu rozmiaru naszego kiosku ruchu. A tam – o niebiosa! – lodówka pełna lodów i spis treści do niej – tablica lodów Schoellera. Najróżniejsze kolory, kształty i smaki. Istny szał dla dziecka które znało tylko mrożone truskawki i lody z automatu. W

Czytaj dalej